Wpisy

  • czwartek, 27 listopada 2014
    • Tosty imprezowe

      Te tosty przygotowuję od lat.

      Często towarzyszą nam w rodzinnych wieczorach filmowych,

      kiedy akurat na popcorn nikt nie ma ochoty.

      Nie wyglądają tak jak dziś na blogu.

      Po prostu zapiekam je w piekarniku razem z farszem na złoto,

      a przed podaniem obowiązkowo oprószam świeżo mielonym pieprzem.

      Ale kiedy mamy gości, poświęcam im troszkę więcej czasu

      i z tostów powstają tostowe babeczki.

      Smakują tak samo, za to prezentują się uroczo

      i w takiej formie polecam Wam na każdą domową imprezę.

       Poza tym tost-babeczki są bardziej ekonomiczne -

      farszu zużywa się o połowę mniej ;)

       

       

      Składniki:

      • 1 opakowanie chleba tostowego ( jeśli będziecie robili tosty w formie babeczek farsz można przygotować z połowy porcji )

       farsz

      • 1 czerwona papryka
      • 1 pęczek szczypiorku
      • 6 jajek ugotowanych na twardo
      • 30 dag szynki lub polędwicy
      • 30 dag żółtego sera

       

      Sposób wykonania:

      Wszystkie składniki na farsz pokroić w drobną kostkę i wymieszać. Posolić do smaku dopiero przed wyłożeniem na tosty.

      Skórkę z chleba tostowego poodcinać. Wszystkie tosty dobrze rozwałkować. Delikatnie wykładać nimi formy na muffiny ( patrz zdj. ) Do każdego koszyczka nałożyć farsz. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 10 minut w temp 200 C.

      Przed podaniem oprószyć świeżo zmielonym pieprzem. Dodatkowo można polać ostrym ketchupem.

      Smacznego :)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Tosty imprezowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 listopada 2014 00:06
  • środa, 26 listopada 2014
  • wtorek, 25 listopada 2014
    • Ciasto Malakoff - bez pieczenia

      Malakoff to słynny austriacki deser.

      Podawany jest zazwyczaj w formie tortu.

      Jego podstawą są nasączone rumem podłużne biszkopty i delikatna masa.

      Swoją wersję ciasta wzbogaciłam jeszcze o konfiturę malinową.

      Jest to ciasto bez pieczenia, więc przygotowuje się błyskawicznie.

      Nie potrzebuje też wiele czasu na stężenie, dlatego przepis może się przydać,

      gdy goście tuż, tuż..

       

      Składniki:

      masa

      • 200 g masła
      • 2 żółtka
      • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
      • 3 łyżki mąki pszennej
      • 1 i 1/2 szklanki mleka
      • 1/2 szklanki  śmietanki 30 %
      • 4 łyżki cukru
      • 3 łyżeczki cukru wanilinowego
      • 1 łyżka soku z cytryny
      • 1 łyżka rumu

      poncz

      • 100 ml soku pomarańczowego
      • 50 ml rumu

      ponadto

      • ok. 30 sztuk podłużnych biszkoptów
      • 3-4 łyżki konfitury malinowej lub z czarnej porzeczki
      • 4 łyżki płatków migdałowych
      • kilka ciasteczek amaretti (opcjonalnie )

       

       

      Sposób wykonania:

      Przygotować masę. Szklankę mleka zagotować. Pozostałe mleko, kremówkę, żółtka, cukry i obie mąki zmiksować. Mieszankę wlać na gotujące się mleko. Doprowadzić do wrzenia, dobrze mieszając, by nie powstały grudki. Ugotowany budyń przykryć i odstawić do wystygnięcia.

      Miękkie masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać po łyżce budyniu. Miksować do uzyskania gładkiej masy. Na koniec dodać sok z cytryny, a następnie rum. Krótko zmiksować.

      Składniki ponczu wymieszać.

      Formę o wymiarach 21 x 21 cm ( może też być tortownica o średnicy 24 cm ) wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ściśle poukładać biszkopty. Za pomocą pędzelka nasączyć je połową ponczu. Na ciastkach i między nimi nałożyć konfiturę małymi kleksami. Wyłożyć połowę kremu. Ułożyć drugą warstwę biszkoptów, nasączyć ponczem, nałożyć kleksy konfitury i przykryć drugą częścią kremu. Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni, ciasteczka pokruszyć. Posypać ciasto płatkami i chrupiącymi kawałkami ciastek. Wstawić do lodówki na 2 godziny.

      Smacznego :)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto Malakoff - bez pieczenia”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 listopada 2014 00:08
  • piątek, 21 listopada 2014
    • Krokiety z cannelloni

       

      Jakiś czas temu na kulinarnych blogach

      dużą popularnością cieszyły się ruskie cannelloni,

      czyli gotowane cannelloni faszerowane serem i ziemniakami.

      Pomyślałam, że rurki makaronu mogą też z powodzeniem zastąpić naleśniki,

      a obsmażone będą smakować dokładnie jak krokiety.

      Ja przygotowałam takie danie z wykorzystaniem mięsa rosołowego,

      ricotty i mojego ulubionego szpinaku,

      ale wykorzystać można także pieczarki, duszone warzywa lub kapustę z grzybami.

      Dobrym dodatkiem do krokietów będzie tradycyjny barszczyk albo jogurtowy sos czosnkowy.

       

      Składniki:

      farsz

      • 150 - 200 g mięsa rosołowego ( użyłam mięsa z kurczaka )
      • 2 łyżki sera ricotta
      • 1 opakowanie szpinaku mrożonego drobnego ( 450 g )
      • 1 łyżka masła
      • 1 mała cebula
      • 1 ząbek czosnku

      ponadto

      • 8-10 rurek cannelloni
      • jajko i bułka tarta do panierowania krokietów

       

      Sposób wykonania:

      Mięso rosołowe oddzielić od kości i zmielić lub zmiksować blenderem. Szpinak rozmrozić. Masło rozgrzać na patelni i wrzucić pokrojona w drobną kostkę cebulę. Gdy cebula ładnie się zeszkli, dodać przeciśnięty przez wyciskarkę czosnek. Chwilkę razem smażyć. Rozmrożony szpinak odcisnąć z nadmiaru wody i wrzucić na patelnię, lekko posolić. Całość dusić ok. 2 minut. Zdjąć z ognia i wystudzić.

      Zawartość patelni przełożyć do miski, dodać mięso i ser ricotta. Wszystko dobrze wymieszać. Doprawić solą i białym pieprzem.

      W dużym garnku zagotować osoloną wodę. Rurki wrzucić na wrzątek i gotować 3-4 minuty ( mają tylko zmięknąć, być al'dente a nie dobrze ugotowane). Odcedzić i przelać zimną wodą. Gdy nieco przestygną nadziewać farszem i smażyć na oleju, obtoczone w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Usmażone krokiety przekroić na pół.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Krokiety z cannelloni”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 21 listopada 2014 00:12
  • wtorek, 18 listopada 2014
    • Murzynek królewski

      Najbardziej w tym cieście lubię połączenie smaków.

      Wyraźnie wyczuwalne migdały, czekolada, kwaśne powidła i bardzo delikatna

      masa śmietankowo-budyniowa z lekką rumową nutą.

      Moje dziecko stwierdziło, że smakuje jak "mleczna kanapka",

      mnie bardziej przeniosło w piernikowe klimaty.

      Powinno przypaść do gustu zwolennikom bardziej mięsistych,

      zwartych, aromatycznych wypieków.

       

       

      Składniki: ( na blaszkę 21 x 21 cm )

      ciasto:

      • 4 jajka
      • 100 g czekolady ( użyłam gorzkiej )
      • 150 g masła
      • 2/3 szklanki cukru pudru
      • 100 g zmielonych migdałów
      • 75 g zmielonych orzechów włoskich
      • 50 g bułki tartej
      • szczypta cynamonu
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

      krem:

      • 1 szklanka mleka
      • 200 g śmietanki 30%
      • 1/2 opakowania budyniu waniliowego ( 20 g )
      • 4 łyżki cukru
      • 2 łyżeczki żelatyny
      • 2 łyżki wiśniówki lub rumu ( użyłam rumu )

      ponadto:

      • 200g powideł śliwkowych

       

       

       Sposób wykonania:

      Ciasto: Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej.

      Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić by nieco przestygła.

      Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem na puch. Cały czas miksując dodawać po jednym żółtku. Wsypać migdały, orzechy, bułkę tartą, cynamon i proszek do pieczenia, dodać rozpuszczoną czekoladę. Dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywno i partiami dodawać do masy czekoladowo-orzechowej. Wszystko dokładnie wymieszać.

      Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 175 ok. 35-40 minut. Ciasto wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić.

      Wystudzone ciasto przekroić na trzy części. To dosyć trudne, bo ciasto trochę się kruszy. Pamiętajcie, by robić to dobrze naostrzonym nożem i skoncentrujcie się na tym, by warstwa najniżej położona była w całości. Wyższe warstwy nawet jak się trochę pokruszą, czy połamią łatwo można połączyć w czasie składania ciasta. W efekcie końcowym jest to zupełnie niewidoczne.

      Masa: Żelatynę zalać minimalną ilością zimnej wody ( tzn. tylko tyle by ją zakryć ) i odstawić na 10 minut.

      Połowę mleka i cukier zagotować. W drugiej połowie mleka rozpuścić proszek budyniowy. Na gotujące mleko wlać przygotowaną mieszankę i zagotować.

      Żelatynę podgrzać ( w mikrofali lub w kąpieli wodnej ) i dobrze wymieszać, by się rozpuściła. Uważajcie tylko, by żelatyny nie zagotować, bo straci swoje właściwości żelujące. Dodać do gorącego budyniu i energicznie wymieszać. Odstawić by całość przestygła.

      Dobrze schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać do przestygniętego budyniu ( a nie odwrotnie ) i mieszać do uzyskania jednolitej masy ( ja to robię dużą trzepaczką rózgową ). Na koniec dodać alkohol i wymieszać. Jeśli krem będzie wydawał się Wam dość rzadki, wstawcie go na moment do lodówki, ale uważajcie, bo szybko tężeje.

      Pierwszą warstwę ciasta posmarować powidłami. Przykryć drugim plackiem. Rozsmarować krem i przykryć plackiem trzecim. Ciasto wstawić do lodówki ( u mnie stało całą noc, ale tyle nie musi ). Dowolnie udekorować. Ja podgrzałam łyżkę wody, łyżkę powideł i łyżeczkę rumu. Taką pomadą posmarowałam ciasto i posypałam płatkami migdałów.

      Smacznego :)

       

       

      Świąteczne słodkości!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „Murzynek królewski”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 listopada 2014 00:32
  • sobota, 15 listopada 2014
    • Sałatka z tortellini i kabanosem

       Ta sałatka gości u mnie od niedawna,

      ale bardzo przypadła mi do gustu.

      Jest wyrazista w smaku, zwłaszcza gdy użyjemy pikantnych kabanosów.

       Dzięki tortellini zaś bardzo treściwa i sycąca.

      Powinna smakować zarówno tym, którzy lubią makarony w sałatkach,

      jak i tym, którzy chcą w nich znaleźć "coś konkretnego".

       Z powodzeniem może zastąpić pełny posiłek,

      albo uzupełnić imprezowe menu.

       

       

      Składniki:

      • 250 g tortellini ( użyłam z szynką parmeńską )
      • 1 czerwona papryka
      • 1 mały pęczek szczypiorku
      • 3 małe kabanosy
      • 4 ogórki konserwowe
      •  mała puszka kukurydzy

      sos:

      • 1 łyżka majonezu
      • 1 łyżka jogurtu naturalnego
      • 1 ząbek czosnku
      • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
      • sól, pieprz do smaku

      Sposób wykonania:

      Tortellini ugotować w/g przepisu na opakowaniu. Odcedzić, przelać zimną wodą. Wystudzić. Kabanosy pokroić w plasterki, pozostałe składniki w kostkę.

      Przygotować sos: Jogurt, majonez, sok z cytryny i przeciśnięty przez wyciskarkę czosnek wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Dodać do sałatki wymieszać. Odstawić na 30 minut, do przegryzienia składników.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z tortellini i kabanosem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      sobota, 15 listopada 2014 00:25
  • czwartek, 13 listopada 2014
    • Wafle "Michałki"

      Dziś podzielę się z Wami przepisem,

      który testowałam w ostatni weekend.

      Wafle przekładane masą z dodatkiem mleka w proszku, Nutelli,

      serka homogenizowanego i prażonych orzechów laskowych.

      Dosyć słodkie, ale moich norm nie przekraczają,

      z powodzeniem mogę sięgnąć po następnego.

      Bardzo przypominają mi smak popularnych "Michałków",

      zresztą wypróbujcie i przekonajcie się sami! :)

       

       

      Składniki:

      • 3 suche wafle
      • 60 g orzechów laskowych
      • 170 g miękkiego masła
      • 280 g serka homogenizowanego waniliowego ( użyłam Danio )
      • 2 łyżki cukru pudru
      • 2 kopiaste łyżki nutelli
      • 1 szklanka ( 250 ml )  + 1,5 łyżki mleka w proszku 
      • 1,5 łyżki kakao

      polewa:

      • 120 g czekolady ( gorzkiej lub mlecznej, ja zmieszałam obie )
      • łyżka masła
      • 2 łyżki śmietanki 30 %

       

      Sposób wykonania:

      Orzechy podprażyć na suchej patelni. Wysypać na ścierkę, umieścić między dłońmi i pocierając pozbyć się skórki. Oczyszczone orzechy dosyć drobno posiekać.

      Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem do białości. Na przemian dodawać serek homogenizowany i mleko w proszku ( 1,5 łyżki mleka odłożyć ). Na końcu dodać nutellę i wymieszać. 1/3 masy odłożyć, dodać do niej kakao i posiekane orzechy. Wymieszać i rozsmarować na pierwszym waflu. Przykryć waflem drugim i lekko docisnąć. Do pozostałej masy dodać odłożone mleko w proszku i krótko zmiksować. Rozsmarować na waflu i przykryć trzecim. Lekko docisnąć. Wierzch wafla lekko obciążyć np.: deską do krojenia i umieścić na ok. 3 godziny w lodówce.

      Masło, śmietankę i czekoladę połamaną na kawałki rozpuścić w kąpieli wodnej, wymieszać i rozsmarować na powierzchni wafla. Wstawić do lodówki do zastygnięcia. Można też roztopić samą czekoladę, ale wtedy podczas krojenia polewa może się kruszyć. Wafle wyjąć z lodówki i pokroić.

      Wafle należy przechowywać w lodówce.

      Smacznego :)

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „Wafle "Michałki"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 listopada 2014 00:13
  • wtorek, 11 listopada 2014
    • Ciasto drożdżowe

      Czytając Wasze komentarze zauważyłam,

      że najwięcej problemów przysparza Wam wykonanie ciasta drożdżowego.

      Często uważacie, że ciasto wychodzi zbyt mokre

      i dosypujecie sporo mąki, a to błąd.

      Ciasto, w którym jest zbyt dużo mąki będzie zbyt suche, albo gliniaste, mało puszyste i ciężkie.

      Mam dla Was kilka, mam nadzieję, pomocnych rad, dzięki którym,

      praca z ciastem drożdżowym będzie łatwiejsza,

      a efekt końcowy taki jakiego oczekujecie.

       

       

      Ciasto drożdżowe jest bardzo uniwersalne. Możemy je wykorzystać zarówno w słodkich babach, bułeczkach, drożdżówkach jak i w słonych pizzach, pasztecikach czy kulebiakach. Dobrze przygotowane i upieczone ciasto  powinno być lekkie i puszyste. Tylko jak to osiągnąć ?

      Nie taki diabeł straszny jak go malują, wystarczy nieco wprawy i przestrzeganie kilku zasad, by nasze wypieki były bliskie ideału.

      • ciasto drożdżowe należy przygotowywać w ciepłym pomieszczeniu
      • wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej ( mleko też, optymalna temperatura dla rozmnażania drożdży to 24-30 C )
      • mąkę zawsze należy przesiać
      • jajka najlepiej utrzeć z cukrem ( jeśli to słodkie ciasto )
      • tłuszcz należy dodawać stopniowo, po częściowym wyrobieniu ciasta
      • wyrabianie to bardzo istotny etap, wówczas bowiem następuje połączenie składników, a także wprowadzona zostaje do ciasta duża ilość powietrza, co wpływa w znacznym stopniu na jego pulchność

      - ciasto najlepiej wyrabiać w misce, a nie na stolnicy
      - w początkowej fazie ciasto łatwiej wyrabiać łyżką lub mikserem, dopiero później ręką
      - ciasta nie należy zbytnio podsypywać mąką, to normalne, że we wczesnym etapie ciasto jest dosyć mokre. Właściwej konsystencji nabierze podczas wyrabiania, a szczególnie po dodaniu tłuszczu
      - aby ciasto mniej kleiło się do rąk podczas wyrabiania, należy posmarować je olejem lub oprószyć mąką. Czynność tę można powtórzy nawet kilka    razy w czasie wyrabiania ciasta.
      - wyrabianie ciasta powinno trwać ok. 10 minut
      - dobrze wyrobione ciasto jest gładkie, lśniące i odkleja się od rąk i brzegów miski.

      • wyrobione ciasto należy dosyć szczelnie przykryć ( w innym wypadku na wierzchu ciasta zrobi się sucha skórka ) i odstawić w ciepłe miejsce. Można miskę z ciastem zanurzyć w ciepłej ( nie gorącej wodzie )
      • ciasto jest wyrośnięte, gdy podwoi swoją objętość
      • wyrośnięte ciasto formuje się na stolnicy, a uformowane pozostawia w cieple do ponownego wyrośnięcia
      • przed pieczeniem ciasto smaruje się roztrzepanym jajkiem, samym żółtkiem, olejem, wodą z cukrem lub mlekiem
      • ciasto drożdżowe pieczemy w temperaturze 180-200 C, mniejsze formy w 220 C.

      Mam nadzieję, że rady będą pomocne, szczególnie dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z ciastem drożdżowym :)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto drożdżowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 listopada 2014 00:23
  • poniedziałek, 10 listopada 2014
    • Ciasto "Brzoskwiniowy sad"

       

      Lubicie połączenie masy budyniowej i brzoskwiń?

      ja bardzo, a gdy dodatkowo obok tego zestawu znajdę kilka orzeszków,

      to do szczęścia już niewiele mi brakuje.

      Ciasto "Brzoskwiniowy sad" wypatrzyłam kiedyś w cukierni i spróbowałam je odtworzyć -

      orzechowy biszkopt z kawałkami owoców, masa budyniowa z odrobiną alkoholu

      i mus brzoskwiniowy zamknięty w warstwach pełnoziarnistych herbatników.

      Wypróbujcie, może dołączy do Waszej listy ciast świątecznych...

      Ciasto zyskuje na smaku w miarę upływu czasu, będzie się idealnie nadawało na większe uroczystości,

      na które musicie przygotować sporo rzeczy. Można je zrobić 2 dni wcześniej i przechowywać w lodówce.

       

      Składniki: ( blacha 34 x 25,5 cm z zaokrąglonymi rogami )

      ciasto orzechowe

      • 6 jajek
      • 125 g cukru
      • 100 g posiekanych orzechów włoskich
      • 100 g mielonych orzechów włoskich
      • 1 łyżka mąki tortowej
      • 1 łyżka bułki tartej
      • 2 połówki brzoskwiń ( z puszki brzoskwiń, która jest potrzebna do musu brzoskwiniowego )

      masa

      • 220 g miękkiego masła
      • 700 ml mleka
      • 3 żółtka
      • 4/5 szklanki cukru
      • cukier wanilinowy ( 8 g )
      • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
      • 2 i 1/2 łyżki mąki pszennej
      • 75 ml likieru ( może być amaretto, baileys, lub kawowy, ja użyłam likieru tiramisu )

      mus brzoskwiniowy

      • puszka brzoskwiń w syropie
      • 1 galaretka brzoskwiniowa

      ponadto

      • 2 galaretki brzoskwiniowe ( lub pomarańczowe lub 1 brzoskwiniowa i 1 pomarańczowa )
      • 280 g herbatników pełnoziarnistych

       

      Sposób wykonania:

      Biszkopt Żółtka utrzeć do białości z połową cukru. Białka ubić na sztywno, stopniowo dodając pozostały cukier. Piana jest gotowa, kiedy cukier całkowicie się rozpuści, piana jest błyszcząca i nie wypada z miski po odwróceniu jej do góry nogami.

      Dwie połówki brzoskwiń odsączyć z syropu i pokroić w niewielką kostkę.

      Do masy z żółtek dodać mąkę, bułkę tartą i orzechy. Wymieszać, dodać ubitą pianę z białek i delikatnie połączyć. Na koniec dodać pokrojone brzoskwinie. Delikatnie wymieszać.

      Spód blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę. Wyrównać wierzch. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 170 C ok 30 minut. do tzw. suchego patyczka. Biszkopt wyjąc z piekarnika i wystudzić.

      Masa Połowę mleka i cukier zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem wanilinowym, następnie dodać obie mąki i pozostałe mleko. Wszystko zmiksować tak, by nie było grudek. Mieszankę wlać na gotujące się mleko i energicznie zamieszać. Chwilę pogotować. Budyń przykryć i odstawić do ostygnięcia.

      Miękkie masło utrzeć na puch. Stopniowo, cały czas miksując, łyżka po łyżce dodawać budyń. Na koniec dodać likier i krótko zmiksować z masą.

      Mus Pozostałe brzoskwinie zmiksować na puree ( syrop odlać i zachować ). Galaretkę rozpuścić w 250 ml przegotowanej wody, gdy nieco przestygnie połączyć z brzoskwiniowym puree. Odstawić do zgęstnienia.

      Składanie ciasta Gdyby wierzch biszkoptu miał nierówności, pościnać je, a ciasto odwrócić do góry nogami i z powrotem umieścić w blaszce. Dobrze nasączyć syropem pozostałym z brzoskwiń ( zużyłam 3/4 szklanki syropu ). Wyłożyć połowę masy. Na niej ściśle ułożyć herbatniki. Kiedy mus będzie prawie stężały wyłożyć go na herbatniki i delikatnie rozprowadzić. Ciasto wstawić do lodówki na 20 minut ( by mus jeszcze bardziej stężał ), a w tym czasie dwie galaretki rozpuścić w 3 szklankach gorącej wody i odstawić.

      Ciasto wyjąc po upływie 20 minut i ułożyć drugą warstwę herbatników, a na nią drugą połowę masy. Masę rozprowadzić dokładnie przy brzegach blachy, by wylana na wierzch galaretka nie spłynęła na dno ciasta. Gdy galaretka osiągnie odpowiednie stężenia, tzn. zacznie wyraźnie tężeć, ale będzie jeszcze płynna, wylać ją na wierzch ciasta. Wstawić do lodówki, najlepiej na noc.

      Smacznego :)

       

      Przepis na biszkopt orzechowy pochodzi z książki "Kuchnia Haute Couture" M. Grycan.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto "Brzoskwiniowy sad"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 listopada 2014 00:15
  • piątek, 07 listopada 2014
    • Rożki z budyniem i rodzynkami

      Bardzo lubię piec ciasto drożdżowe o tej porze roku,

      jego aromat sprawia, że przy zazwyczaj kapryśnej pogodzie za oknem,

      mieszkanie staje się jeszcze bardziej przytulne i ciepłe.

      Na weekend polecam Wam mięciutkie,

      drożdżowe rożki z aksamitnym budyniem i rodzynkami,

      ale ostrzegam, nie skończycie na jednym ;)

       

      Składniki:

      ciasto

      • 2 i 1/2 szklanki maki tortowej ( 350 g )
      • 2 żółtka ( białka pozostawić do posmarowania rożków )
      • 3 łyżki cukru pudru
      • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
      • 3/4 szklanki ciepłego mleka
      • 80 g miękkiego masła
      • 20 g świeżych drożdży
      • szczypta soli

      budyń z rodzynkami

      • 300 ml mleka
      • 100 ml śmietanki 30 %
      • budyń waniliowy z cukrem
      • garść rodzynek

       

      Sposób wykonania:

      Drożdże rozpuścić w mleku. Odstawić na 10 minut. Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym. Do miski przesiać mąkę, dodać szczyptę soli, utarte żółtka i mleko z drożdżami. Zacząć zagniatać ciasto. Następnie dodać miękkie masło i powoli, dobrze wyrabiać ciasto, by było gładkie i elastyczne. Przykryć miskę i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.

      W czasie gdy ciasto rośnie ugotować budyń: Połowę mleka i śmietankę zagotować. W pozostałym mleku rozprowadzić proszek budyniowy. Wlać na wrzące mleko ze śmietanką i zagotować.

      Rodzynki zalać wrzątkiem i odstawić na 20 minut. Po tym czasie odlać wodę, a rodzynki dobrze osuszyć.

      Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Jedną wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i dosyć cienko rozwałkować na kształt prostokąta, a następnie na kwadraty o boku ok. 9- 10 cm (patrz zdj. ) Na każdym ułożyć  kopiastą łyżeczkę budyniu i 3-4 rodzynki. Ciasto złożyć na pół a brzegi skleić. Identycznie postąpić z drugą połową ciasta.

      Tak przygotowane rożki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć i odstawić na 20 minut do napuszenia. Przed włożeniem do piekarnika wierzch posmarować roztrzepanym białkiem.

      Piec w nagrzanym piekarniku ok. 20 minut w temp. 180 C.

      Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (21) Pokaż komentarze do wpisu „Rożki z budyniem i rodzynkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 07 listopada 2014 00:13
  • wtorek, 04 listopada 2014
    • Bułeczki z szynką czosnkową

       

      Pyszne, drożdżowe bułeczki, które ostatnio urozmaiciły nasze kolacje.

      Ze smakowitym, kolorowym nadzieniem

      i złocistą chrupiącą skórką.

      Do farszu użyłam świeżych liści szpinaku, suszonych pomidorów i szynki,

      podsmażonej z czosnkiem na maśle.

      Oczywiście najlepiej smakują kilka chwil po wyjęciu z piekarnika.

       

       

      Składniki:

      ciasto:

      • 250 ml ciepłego mleka
      • 30 g świeżych drożdży
      • 3 szklanki mąki tortowej
      • 1 jajko
      • 2 łyżki miękkiego masła
      • 1 łyżeczka cukru
      • 1 łyżeczka soli

      farsz:

      • 1,5 łyżki masła
      • 150 g szynki lub polędwicy w plasterkach
      • 3 ząbki czosnku
      • 2 garści świeżego szpinaku
      • 6 pomidorów suszonych
      • ser mozzarella ( 200 g )

       

       

      Sposób wykonania:

      Drożdże i cukier rozpuścić w ciepłym mleku, odstawić. Mąkę przesiać do miski, dodać sól i jajko, następnie miękkie masło i mleko z drożdżami. Ze wszystkich składników zagnieść ciasto, w razie potrzeby można podsypać mąką. Gdy ciasto będzie gładkie i elastyczne, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.

      W czasie, gdy ciasto rośnie przygotować farsz. Masło rozpuścić na patelni, dodać pokrojoną w kostkę szynkę i smażyć, aż szynka się lekko zarumieni. Dodać pokrojony drobno czosnek i smażyć razem ok. 1 minuty.

      Ciasto podzielić na dwie części. Jedną wyłożyć na posypaną mąką stolnicę. Dosyć cienko rozwałkować na kształt prostokąta (patrz zdj.) Na całej powierzchni rozłożyć liście szpinaku i posypać połową startej mozzarelli. Przy jednej krawędzi ułożyć połowę czosnkowej szynki i pokrojonych suszonych pomidorów.Ciasto ściśle zwinąć w rulon, tak, by miejsce złączenia znalazło się pod spodem. Pokroić na kawałki 6-7 centymetrowe. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić na 20 minut do napuszenia. Przed włożeniem do piekarnika wierzch bułeczek posmarować olejem. Piec w nagrzanym piekarniku, w temp. 180 C przez 20-25 minut.

      Identycznie postąpić z drugą częścią ciasta.

      Bułeczki można przygotować kilka godzin wcześniej i już wyrośnięte, przechowywać pod przykryciem w lodówce.

      Smacznego :)

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Bułeczki z szynką czosnkową”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 listopada 2014 00:21
  • piątek, 31 października 2014
    • Ciasteczka budyniowe

      Jakoś nie porwała mnie moda na halloween,

      ani na straszące wypieki,

      dlatego dziś coś bardzo subtelnego i w pastelowych kolorach -

      -  ciasteczka budyniowe, kruche i niezwykle delikatne.

      Podejrzewam, że tak jak ja, zaczęliście już pić wieczorami

      więcej gorącej herbaty, ciasteczka będą do niej znakomitym dodatkiem.

       

       

      Składniki: ( ok. 30 ciasteczek średniej wielkości )

      • 125 g miękkiego masła
      • 50 g cukru pudru
      • 110 g mąki tortowej
      • 40 g budyniu śmietankowego ( proszku )

       

       

      Sposób wykonania:

      Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem na puch. Dodać mąkę i budyń, dobrze wymieszać, by składniki ładnie się połączyły. Ciasto zawinąć w folię i schować do lodówki na 1 godzinę.

      Schłodzone ciasto rozwałkować i foremką do ciastek wycinać dowolne kształty. Ciasteczka ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 170 C 10-15 minut, do lekkiego zezłocenia. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

      Smacznego :)

      Ponieważ część z Was sygnalizowała problemy przy robieniu ciasteczek, wykonałam je raz jeszcze. Wszystko ważyłam co do grama i mierzyłam do milimetra ;) Tak jak za pierwszym razem nie miałam żadnego problemu. Wszystkie składniki w przepisie podane są prawidłowo. Spróbuję raz jeszcze jak najbardziej obrazowo przedstawić jak wygląda przygotowanie ciasteczek.

      • Miękkie masło umieścić w misie miksera.
      • Miksować masło na najwyższych obrotach ( ja robiłam to przez 2 minuty )
      • Cały czas miksując w 3 turach dodawać cukier
      • zmniejszyć obroty miksera i w 2 turach dosypywać mąkę
      • na koniec wsypać budyń

      Łączny czas miksowania wyniósł 6 minut.

      Ciasto ma już odpowiednią konsystencję. Jest dosyć maślana, ale nie należy dosypywać mąki. Taka ma być. Teraz ciasto ( można łyżką ) przełożyć do woreczka foliowego i umieścić na godzinę w lodówce. Po tym czasie stolnicę obficie obsypać mąką, a wałek do ciasta natrzeć mąką. Bardzo delikatnie rozwałkować ciasto na grubość 3-4 mm. Foremką lub szklaneczką wycinać dowolne kształty ciastek ( foremkę można także zanurzyć w mące ).

      Ciasteczka ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku w temp.170C 10-15 minut. Ja piekłam 10. Ciasteczka nieco wystudzić. Po 15 minutach są gotowe do jedzenia. Ciasteczka są delikatne i kruche, ale taka właśnie ich uroda. Taką konsystencję zawdzięczają mące ziemniaczanej ( czyli budyniowi ).

      Na zdjęciach poniżej ciasteczka przed i po pieczeniu,


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (33) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasteczka budyniowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 31 października 2014 00:06
  • wtorek, 28 października 2014
    • Snickers na herbatnikach

      Snickers to chyba pierwsze z ciast,

      które miało odtworzyć smak znanych batoników.

      U mnie pieczony od bardzo dawna w formie kruchego ciasta przełożonego

      masą budyniową, kajmakiem i orzechami.

      Snickers na herbatnikach bardzo przypomina mój pierwowzór,

      a pracy przy nim naprawdę niewiele, właściwie sprowadza się ona

      do ugotowania budyniu i złożeniu warstw.

       Ciasto jest pyszne, mięciutkie i zdecydowanie mniej słodkie niż oryginał.

       

       

      Składniki:

      masa:

      • 1 litr mleka
      • 1 szklanka mąki pszennej
      • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
      • 1 budyń waniliowy bez cukru
      • 1 jajko
      • 1/2 szklanki cukru
      • 1 cukier wanilinowy
      • 220 g masła

      ponadto:

      • 1 puszka masy kajmakowej ( polecam z Gostynia )
      • 180 g herbatników typu Petit Beurre
      • 180 g herbatników kakaowych
      • 1 szklanka orzechów włoskich

       

       

      Sposób wykonania:

      Dwie i pół szklanki mleka i masło umieścić w garnuszku. Do pozostałego mleka dodać obie mąki, jajko, budyń cukier, cukier wanilinowy i dokładnie wymieszać, najlepiej mikserem. Mleko z masłem zagotować. Do gotującego wlewać powoli przygotowaną mieszankę, energicznie mieszając, by nie powstały grudki. Tak przygotowany budyń odstawić na chwilkę, by lekko przestygł.

      Blachę o wymiarach 20 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć warstwę kakaowych herbatników. Budyń podzielić na 3 części, jedną z nich rozsmarować na ciastkach. Na budyniu ułożyć warstwę maślanych herbatników, a na nich drugą część masy budyniowej i herbatniki kakaowe. Ostatnią część budyniu wyłożyć na ciemne ciastka i przykryć jasnymi.

      Puszkę masy kajmakowej umieścić na chwilę w ciepłej wodzie ( będzie się łatwiej rozsmarowywać ). Masę wyłożyć na wierzch ciasta, rozsmarować i leciutko posolić. Orzechy umieścić na suchej patelni i podprażyć. Posiekać i obsypać nimi wierzch ciasta. Wstawić do lodówki, najlepiej na noc.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (20) Pokaż komentarze do wpisu „Snickers na herbatnikach”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 października 2014 00:18
  • piątek, 24 października 2014
    • Pierogi ukraińskie

       Potrawa kuchni ukraińskiej -

      - pierogi z ziemniakami i suszonymi grzybami.

      Bardzo byłam ich ciekawa.

      Suszone grzyby i ziemniaki ? to może dobrze smakować ?

      Okazało się, że może i to bardzo,

      a co ciekawe, każdego dnia smakuje inaczej.

      Pierwszego, świeżo wyjęte z wody, przypominają kotlety ziemniaczane z sosem grzybowym,

      a każdego następnego dnia, coraz bardziej dominuje smak grzybów,

      upodabniają się do uszek wigilijnych.

       

      Składniki:

      ciasto

      • 3 szklanki mąki ( użyłam tortowej )
      • 1 szklanka ciepłej wody
      • 1/2 łyżeczki soli
      • 1 łyżka oleju
      • 1 jajko ( opcjonalnie )

      farsz

      • 6 ziemniaków średniej wielkości
      • 100 g suszonych grzybów
      • 2 cebule

       

       

      Sposób wykonania:

      Mąkę przesiać na stolicę. Na środku zrobić "dołek", dodać jajko, sól i olej. Powoli mieszać ręką, stopniowo dolewając wodę. Zagnieść gładkie i elastyczne ciasto. Przykryć i odstawić na 30 minut.

      Ziemniaki ugotować. Przestudzić. ugnieść tłuczkiem lub przepuścić przez praskę do ziemniaków.

      Grzyby zalać wrzątkiem i odstawić na 30 minut, następnie gotować ok. 10 minut. Odcedzić i pokroić w kostkę ( ja przekręciłam przez maszynkę ).

      Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle lub oleju.

      Grzyby i cebulę dodać do ziemniaków i wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

      Ciasto cienko rozwałkować, wycinać z niego koła o średnicy szklanki. Na środek każdego nakładać łyżeczkę farszu. Brzegi pierogów dobrze zlepić.

      Tak przygotowane pierogi wrzucać na osolony wrzątek. Zamieszać. Gotować ok. 2 minut od wypłynięcia na wierzch.

      Podawać ze skwarkami lub roztopionym masłem.

      Smacznego :)

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi ukraińskie”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 24 października 2014 01:31
  • wtorek, 21 października 2014
    • Ciasto Cassis

       W tym roku po raz pierwszy robiłam likier z czarnej porzeczki Cassis

      i od razu stał się moim ulubionym.

      Pomyślałam, że będzie świetnym dodatkiem do jesiennego,

      rozgrzewającego ciasta z dużą ilością kremu.

      W takim zestawieniu nie mogło zbraknąć też czekolady,

      tym razem w postaci biszkoptu i chrupiącej bezy.

      Wyszło tak jak lubimy najbardziej -

      - wilgotne, kremowe, delikatne i niezbyt słodkie ciasto,

      w sam raz na jesienne wieczory.

       

       

      Składniki:

      Biszkopt czekoladowy

      • 5 jajek
      • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
      • 2/3 szklanki mąki tortowej
      • 1/3 szklanki kakao
      • 50 g startej gorzkiej czekolady

      Beza

      • 4 białka
      • 200 g drobnego cukru do wypieków
      • 1 kopiasta łyżka kakao
      • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
      • 1 łyżeczka octu

      Krem

      • 500 g śmietanki 30 %
      • 500 g serka mascarpone
      • 4 łyżki cukru pudru

      Ponadto

      • 2 małe słoiczki konfitury z czarnej porzeczki ( po 250 g )
      • poncz ( 3/4 szklanki wody + 2 łyżeczki cukru + 4 łyżki likieru z czarnej porzeczki Cassis ) ewentualnie można zastąpić sokiem z czarnej porzeczki połączonym z czystą wódką.

       

       

      Sposób wykonania:

      Biszkopt: Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę, stopniowo dodając cukier. Gdy piana będzie sztywna, lśniąca, a cukier całkowicie rozpuszczony, kolejno dodawać po jednym żółtku. Mąkę i kakao przesiać przez sito i wraz ze startą czekoladą dodać do masy jajecznej. Delikatnie wymieszać szpatułką, krótko, tylko do połączenia składników.

      Blachę o wymiarach 24 x 32 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać przygotowaną masę, wyrównać powierzchnię. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 35 - 40 minut w temp 160 C. Upieczony biszkopt wystudzić.

      Beza: Białka ubić na pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce dodawać cukier. Kiedy będzie całkowicie rozbity, a piana sztywna i błyszcząca, miksować jeszcze ok. 1 minuty. Dodać mąkę, kakao i ocet. Krótko zmiksować, tylko do połączenia składników.

      Białka wylać na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, w której wcześniej piekł się biszkopt. Wstawić do nagrzanego do 160 C piekarnika i piec 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 90 C i piec z termoobiegiem jeszcze 30 minut. Bezę wystudzić.

      Masa: Dobrze schłodzony serek mascarpone i śmietankę umieścić wraz z cukrem pudrem w misie miksera. Ubijać do uzyskania konsystencji kremu.

      Biszkopt dobrze nasączyć ponczem. Posmarować konfiturą z czarnej porzeczki. Na konfiturę wyłożyć krem z mascarpone. Na wierzch ciasta położyć wystudzoną bezę. Można też przed wyłożeniem na wierzch pokroić bezę na równe kawałki, tak jak to się robi z ciastem francuskim w kremówce. Wtedy ciasto będzie się znacznie łatwiej kroiło.

      Ciasto wstawić do lodówki na 2-3 godziny.

      Smacznego :)

       


      Imieniny u cioci

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (19) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto Cassis”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 października 2014 01:30
  • sobota, 18 października 2014
    • Jabłka w koszulkach

       U mnie za oknem pogodna taka, że nawet jabłka ubrały się w koszulki ;)

      A tak całkiem serio, rzeczywiście nic tylko wskoczyć pod koc

      z ciekawą książką, gorącą herbatą i pysznym deserem.

      Żeby nie spędzić za dużo czasu w kuchni,

      mam dziś prosty i szybki przepis.

      Jabłka, nadziane powidłami w półkruchym cieście z serkiem homogenizowanym.

      Zamiast powideł można też użyć marmolady, nutelli, rodzynek albo orzechów z miodem...

      Wypróbowałam powidła i nutellę, polecam to pierwsze :)

       

       

       

      Składniki:

      Ciasto:

      • 3 szklanki mąki
      • 200 g masła
      • 200 g serka homogenizowanego  o smaku waniliowym
      • 3 łyżki cukru
      • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

      Ponadto:

      • 6-8 jabłek
      • 3 łyżki powideł śliwkowych ( lub marmolady, nutelli, orzechów z miodem )
      • sok z cytryny

       

       

      Sposób wykonania:

      Mąkę przesiać, dodać pokrojone w kostkę masło i pozostałe składniki. Zagnieść jednolite ciasto. Zawinąć w folię spożywczą i na czas przygotowywania jabłek wstawić do lodówki.

      Piekarnik rozgrzać do 180 C.

      Jabłka obrać, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne, skropić sokiem z cytryny. Wydrążenia napełnić powidłami.

      Na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć jedną część ciasta, połówki jabłek i przykryć cienko rozwałkowanym drugim kawałkiem ciasta.

      Piec około 30 minut w temp. 180 C.

      Przed podaniem posypać cukrem pudrem wymieszanym z cukrem wanilinowym.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Jabłka w koszulkach”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      sobota, 18 października 2014 00:18
  • czwartek, 16 października 2014
    • Quesadilla ze szpinakiem

       

      Quesadilla - cudowna w swej prostocie

      potrawa kuchni meksykańskiej.

      Jej główne składniki to roztopiony ser i tortilla,

      reszta to kwestia wyobraźni.

      Moja wyobraźnia powędrowała w kierunku szpinaku

      i taką wersję Wam polecam.

      Jako dodatek do pysznych trójkącików,

      proponuję jogurt grecki lub sos pomidorowy.

       

       

      Składniki:

      • 4 tortille
      • 1 opakowanie mrożonego szpinaku w liściach ( 450 g )
      • 3 ząbki czosnku
      • 100 g sera feta
      • 200 g mozzarelli
      • 100 g sera żółtego typu edam
      • 2 łyżki oliwy
      • sól, pieprz biały, gałka muszkatołowa

       

       

      Sposób wykonania:

      Szpinak rozmrozić. Odcisnąć z nadmiaru wody. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić pokrojony drobno czosnek i podsmażyć chwilę. Dodać szpinak. Dusić razem około 2 minut. Patelnię zdjąć z ognia. Fetę rozdrobnić widelcem. Dodać do szpinaku i wymieszać. Farsz doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

      Mozzarellę i ser żółty zetrzeć na tarce. Wymieszać. Połowę tortilli posypać serem, nałożyć 1/4 farszu i posypać serem. Zamknąć tortillę ( patrz zdj. ).

      Patelnię grillową posmarować oliwą. Położyć tortillę i smażyć z obu stron, by ser się rozpuścił. Można też zapiec tortillę w nagrzanym piekarniku. Należy piekarnik, wraz z blachą nagrzać do 180 C i piec tortillę ok. 4 minut. Zrumienioną tortillę kroimy na kawałki.

      Smacznego :)

       

       

       

       

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „Quesadilla ze szpinakiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 października 2014 00:17
  • wtorek, 14 października 2014
    • Ciasto Musli

      Dziś chcę Wam zaproponować ciasto, które świetnie

      wpasowuje się w jesienne smaki,

       a dodatkowo, bez wątpienia, można nazwać je zdrowym.

      Górna warstwa to właściwie musli, czyli kopalnia cennych składników,

      wzbogacona o tarte jabłka i miód.

      Dolna zaś to kruchy, orkiszowy spód.

      Ciasto wybornie smakuje na ciepło,

      na zimno zaś może zastąpić zdrową, pożywną przekąskę.

       

       

       

      Składniki:

      kruche ciasto:

      • 100 g masła
      • 2 żółtka
      • 1 i 1/2 szklanki mąki orkiszowej
      • 1/4 szklanki cukru brązowego
      • 1 łyżeczka cynamonu
      • 1/2 opakowania cukru wanilinowego
      • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

      masa musli:

      • 2 białka
      • 4 jabłka
      • 3/4 szklanki płatków owsianych
      • 1 łyżka mąki orkiszowej
      • 2 łyżki suszonej żurawiny
      • 1,5 łyżki płatków migdałów
      • 1,5 łyżki sezamu
      • 1,5 łyżki ziaren słonecznika
      • 1 łyżeczka cynamonu
      • 1 łyżka płynnego miodu

       

       

      Sposób wykonania:

      Do przesianej mąki dodać masło. Posiekać. Dodać żółtka, cukier oraz pozostałe składniki i zagnieść jednolite ciasto. Zawinąć je w folię i na czas przygotowywania masy musli wstawić do lodówki.

      Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Pozostałe składniki ( poza białkami ) wymieszać ze sobą i dodać przygotowane jabłka. Białka ubić z odrobiną soli na sztywno i delikatnie połączyć z masą musli.

      Blaszkę o wymiarach 20 x 20 cm wyścielić papierem do pieczenia. Ciasto wyjąć z lodówki, lekko rozwałkować i wyłożyć nim spód blaszki. Wstawić do nagrzanego do 180C  piekarnika i podpiec 10 minut. Wyjąć z piekarnika i nałożyć masę musli. Ponownie włożyć do piekarnika i piec kolejne 30-40 minut. Wyjąć i lekko przestudzić.

      Smacznego :)

       

      Moją inspiracją był przepis z Qchennych-Inspiracji



       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto Musli”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 października 2014 00:09
  • piątek, 10 października 2014
    • Babeczki Ferrero Rocher

       Pamiętacie orzechowe  muffiny "Snikers" ?

      Moi domownicy za nimi przepadają,

      dlatego na bazie tego przepisu zrobiłam babeczki.

      W czekoladowo-orzechowym cieście umieściłam czekoladki rocher,

      a całość udekorowałam prościutkim kremem czekoladowym.

      Wyszło chyba lepiej niż się spodziewałam - naprawdę ciężko im się oprzeć ;)

       

       

      Składniki: ( na 12 babeczek )

      • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
      • 3/4 szklanki cukru
      • 1/4 szklanki kakao
      • szczypta soli
      • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
      • 1/2 szklanki wody
      • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
      • 1/3 szklanki oleju roślinnego
      • 1 łyżka octu winnego
      • 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

      ponadto:

      • 12 czekoladek Ferrero Rocher

      Krem:

      • 250 g serka mascarpone
      • 1/2 tubki mleka skondensowanego o smaku czekoladowym

       

      Sposób wykonania:

      Mąkę, sodę i kakao przesiać do miski. Dodać cukier i wymieszać. Składniki mokre (woda, jogurt, olej, ocet) połączyć i wlać do miski z suchymi składnikami. Wszystko dokładnie wymieszać. Na koniec dodać orzechy.

      Mieszankę wlać do przygotowanych papilotek, nie więcej niż do 2/3 wysokości. W ciasto włożyć czekoladką i docisnąć, by dotknęła dna.

      Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 170 C ok. 25 minut. Babeczki wystudzić.

      Przygotować krem: Mascarpone i mleko czekoladowe krótko zmiksować, do uzyskania konsystencji kremu. Udekorować każdą babeczkę.

      Smacznego :)

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Babeczki Ferrero Rocher”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 10 października 2014 00:21
  • czwartek, 09 października 2014
    • Papryka faszerowana kuskusem

       Bardzo podoba mi się kulinarna moda na faszerowanie warzyw.

      Dynie, bakłażany czy papryki z wielosmakowym nadzieniem,

      świetnie nadają się na lekki obiad.

      Ja wypróbowałam farsz z kuskusu, warzyw i sera feta.

      Wyszło pysznie, lekko i zdrowo.

       

      Składniki:

      • 4 duże papryki
      • 2/3 szklanki kuskusu
      • mała cukinia
      • 1 czerwona cebula
      • 1/2 żółtej papryki
      • bulion
      • 2 łyżki drobno pokrojonej fety
      • oliwa
      • sól, pieprz kolorowy, curry ( opcjonalnie )

       

       

      Sposób wykonania:

      Całe papryki umyć, osuszyć, ściąć górne części z ogonkami i oczyścić z nasion. Wnętrza wysmarować oliwą.

      Kuskus wsypać do miski, zalać wrzącym bulionem 1 cm ponad powierzchnię kaszy. Przykryć i odstawić do wchłonięcia całego płynu.

      Czerwoną cebulę pokroić w piórka, cukinię w półplasterki, żółtą paprykę w większą kostkę. Wszystkie warzywa króciutko obsmażyć na oliwie.

      Kuskus wymieszać z podsmażonymi warzywami i serem feta. Doprawić do smaku solą, pieprzem i curry.

      Farszem napełnić papryki. Ustawić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i przykryć odciętymi wierzchami.

      Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 180C przez 20-30 minut. Papryka powinna zmięknąć, ale pozostać jędrna.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Papryka faszerowana kuskusem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 października 2014 00:31
  • wtorek, 07 października 2014
    • Orzechowa pychotka

      Dzisiaj ciasto pachnące jesienią.

      Orzechowe, kruche placki z cynamonem,

      odrobina kwaśnych jabłek z pomarańczą

      i chrupiąca beza z kremem budyniowym.

      Całość nie jest zbyt słodka,

      więc można sobie pozwolić na spory kawałek ;)

       

      Składniki:

      ciasto orzechowe

      • 130 g orzechów włoskich
      • 350 g mąki pszennej tortowej
      • 4 żółtka
      • 230 g zimnego masła
      • 1/2 szklanki cukru pudru
      • cukier wanilinowy
      • 1 łyżeczka cynamonu
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

      beza

      • 4 białka
      • 1 szklanka cukru pudru
      • 1 łyżka maki ziemniaczanej

      krem

      • 2 szklanki mleka
      • 2 żółtka
      • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
      • 3 łyżki maki pszennej
      • 4 łyżki cukru
      • cukier wanilinowy
      • 200 g miękkiego masła
      • 3 łyżki likieru amaretto (opcjonalnie)

      ponadto:

      • 1 kg lekko kwaśnych jabłek
      • 2 łyżki cukru
      • sok i skórka otarta z 1/2 pomarańczy
      • 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej

       

       

      Sposób wykonania:

      Jabłka obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej, dodać cukier i smażyć krótko, aż wyparuje nadmiar soku z jabłek. Dodać skórkę z pomarańczy. Mąkę ziemniaczaną i sok z pomarańczy wymieszać i wlać do masy jabłkowej. Całość zagotować i wystudzić.

       Przygotować ciasto .Orzechy uprażyć na suchej patelni i zmielić na piasek. Na stolnicę wysypać mąkę, proszek do pieczenia, orzechy, cynamon i cukry. Zimne masło pokroić w kostkę, dodać żółtka i szybko zagnieść ciasto. Gotowe zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 30 minut.

      Blaszkę o wymiarach 24 x 32 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na pół, cienko rozwałkować i wyłożyć nim dno formy. Na wierzchu  ciasta rozsmarować połowę jabłek. Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier i ubijać aż masa będzie błyszcząca i sztywna, a cukier całkowicie rozpuszczony. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i krótko zmiksować. Połowę bezy wyłożyć na jabłka.

      W taki sam sposób przygotować druga blaszkę i piec równocześnie obydwie z  w temp. 160 C  z termoobiegiem ok 30 minut.

      Krem: Szklankę mleka zagotować. Drugą szklankę mleka wymieszać z żółtkami, cukrami i mąką. Wlać na gotujące się mleko i doprowadzić do wrzenia. Tak powstały budyń przykryć i wystudzić.

      Miękkie masło utrzeć na puch. Stopniowo dodawać wystudzony budyń. Na koniec wlać likier i krótko zmiksować.

      Kremem posmarować jeden placek z bezą, przykryć drugim i lekko docisnąć. Ciasto wstawić na 2 godziny do lodówki. Nie przykrywać, by beza nie zmiękła i pozostała chrupiąca.

      Kruche ciasto nie lubi niskiej temperatury, najlepiej więc wyjąć je z lodówki na godzinę przed podaniem.

      Smacznego :)



      Jabłko z cynamonem 2014

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Orzechowa pychotka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 października 2014 00:09
  • piątek, 03 października 2014
    • Pudding z chałki i nutelli

      Delikatne, wręcz aksamitne, lekko waniliowe wnętrze

      i dobrze przypieczone, chrupiące wierzchołki bułki.

       Przepis na ten prosty i szybki pudding pochodzi z programu Nigelli Lowson.

      Zmieniłam w nim tylko żetony czekoladowe na nutellę,

      bo ona pasuje mi do... właściwie do wszystkiego ;)

      Pudding był dla nas słodką kolacją,

      ale sprawdzi się też jako deser.

      Jestem pewna, że szczególnie zasmakuje dzieciakom.

       

       

      Składniki:

      • chałka 250 g ( można też wykorzystać inne, suche, białe pieczywo )
      • 500 ml mleka
      • 125 ml śmietanki 30%
      • 3 jajka
      • 3 łyżki nutelli
      • 1/2 opakowania cukru wanilinowego
      • 2 łyżki cukru brązowego
      • masło do wysmarowania naczynia do zapiekania

       

      Sposób wykonania:

      Naczynie do zapiekania wysmarować masłem.

      Chałkę pokroić na kromki i ułożyć jedna za drugą w naczyniu. W różnych miejscach, między kromki wkładać łyżeczką nutellę.

      Jajka, mleko, cukry, i śmietankę dobrze wymieszać. Jajeczno-mleczną mieszanką  zalać chałkę do 2/3 wysokości. Odstawić na 15 minut, by bułka dobrze namokła. W tym czasie nagrzać piekarnik.

      Piec ok. 40 minut w temp. 170C. Gdyby wierzchy chałki bardzo się rumieniły, przykryć folią aluminiową.

      Przed podaniem nieco wystudzić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Pudding z chałki i nutelli”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 03 października 2014 00:13
  • wtorek, 30 września 2014
    • Ciasto kapitańskie

      Piliście kawę po kapitańsku?

      Podaje się ją z koglem-moglem i odrobiną alkoholu.

      W cieście kapitańskim odnajdziecie dokładnie te same smaki.

      Mocno czekoladowy spód,

      bita śmietana, biszkopty nasączone kawą oraz

      bardzo kremowa i wysokoprocentowa masa ajerkoniakowa,

      którą możecie już znać z ciasta adwokata.

       Bardzo wyraziste w smaku, kremowe i rozgrzewające,

      będzie idealne na chłodne wieczory przy gorącej herbacie.

       

       

      Składniki: ( blacha 24 x 32 cm )

      biszkopt

      • 3 duże jajka (lub 4 rozmiar M)
      • 3/4 szklanki cukru
      • 5 łyżek oleju
      • 5 łyżek wody
      • niepełna szklanka mąki pszennej (150 g)
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      • 3 płaskie łyżki kakao

      masa ajerkoniakowa

      • 700 ml mleka
      • 1 szkl. cukru
      • 1/2 opakowania cukru wanilinowego
      • 2 i 1/2 łyżki mąki pszennej
      • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
      • 3 żółtka
      • 200 g miękkiego masła
      • 180 ml likieru "Adwokat"

      bita śmietana

      • 500 ml śmietanki 30%
      • 2 łyżki cukru pudru
      • 2 śmietan-fixy

      ponadto

      • małe opakowanie okrągłych biszkopcików
      • 2 łyżki kakao

       

       

      Sposób wykonania:

      Przygotować biszkopt: Białka ubić z odrobiną soli na sztywno, stopniowo dodawać cukier. Kiedy masa będzie sztywna i błyszcząca, a cukier całkowicie rozpuszczony, cały czas miksując, dodawać po jednym żółtku. Obroty miksera zmniejszyć na minimalne i cienkim strumieniem wlać wodę, a następnie olej. Mąkę, proszek do pieczenia i kakao przesiać i delikatnie, za pomocą łyżki lub szpatułki wymieszać z masą jajeczną. Ciasto wlać do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku, w temp 175 C ok. 30 minut do tzw. suchego patyczka. Biszkopt wyjąć z piekarnika i wystudzić.

      Przygotować masę: Połowę mleka i cukier zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem wanilinowym, następnie dodać obie mąki i pozostałe mleko. Wszystko zmiksować tak, by nie było grudek. Mieszankę wlać na gotujące się mleko i energicznie zamieszać. Chwilę pogotować. Budyń przykryć i odstawić do ostygnięcia.

      Miękkie masło zmiksować do białości i dodawać po 1 łyżce zimnego budyniu, cały czas miksując.

      Do budyniowej masy ostrożnie wlewać Adwokat i cały czas miksować. Zmniejszyć obroty i miksować krótko, tylko do połączenia składników.

      Przygotować poncz: 3 łyżeczki kawy i 2 łyżeczki cukru zalać gorącą wodą. Wystudzić.

      Biszkopt dobrze nasączyć ponczem. Wyłożyć 2/3 kremu ajerkoniakowego, wyrównać powierzchnię i posypać kakao. Biszkopty maczać w pozostałym ponczu i układać na warstwie kakao. Wyłożyć pozostałą masę.

      Dobrze schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem i śmietan-fixami i wyłożyć na wierzch ciasta. Całość posypać kakao. Ciasto schłodzić w lodówce.

      Smacznego :)

      

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (26) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto kapitańskie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 września 2014 00:10
  • piątek, 26 września 2014
    • Lasagne z brokułami i szynką

       Jestem pewna, że ani miłośników brokułów,

      ani wielbicieli zapiekanych makaronów nie będę

       musiała namawiać na to danie.

      Płaty makaronu, brokuły, szynka, czosnek, ser żółty i beszamel...

      Dla mnie zestawienie idealne :)

       

       

       

      Składniki:

      • makaron lasagne
      • 20 dkg szynki lub polędwicy
      • 1 brokuł
      • 1 łyżka oleju
      • 4 ząbki czosnku

      sos:

      • 4 łyżki masła
      • 4 łyżki mąki
      • 2 i 1/2 szklanki mleka
      • sól, gałka muszkatołowa, pieprz biały
      • 10 dkg  startego sera cheddar (lub innego twardego ostrego sera )

       

       

      Sposób wykonania:

      Makaron obgotować w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu. Płaty makaronu porozkładać by się nie pokleiły.

      Brokuła podzielić na różyczki i gotować w osolonej wodzie z dodatkiem 1 łyżeczki cukru przez 5 minut. Odcedzić i przelać zimną wodą.

      Szynkę pokroić w paski lub kostkę i podsmażyć na 1 łyżce oleju. Pod koniec smażenia dodać posiekany drobno czosnek.

      Przygotować sos. W garnku rozpuścić masło, wsypać mąkę, rozmieszać i chwilę smażyć (około 1 minuty). Dolać mleko, ciągle mieszając, najlepiej trzepaczką rózgową, zagotować. Powinien powstać dosyć gęsty, gładki sos. Doprawić solą, świeżo zmielonym białym pieprzem ( sporo ) i gałką muszkatołową. Do sosu dodać 3/4 startego sera.

      Naczynie do zapiekania wysmarować masłem. W naczyniu układać na przemian płaty makaronu i brokuły z szynką polane sosem. Stworzyć kilka takich warstw. Ostatnia warstwę makaronu lekko docisnąć, ułożyć brokuły z szynką, polać sosem i posypać pozostałym serem. Piec w nagrzanym piekarniku przez 30 minut, w temp. 180 C.

      Smacznego :)

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Lasagne z brokułami i szynką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 26 września 2014 00:11
  • środa, 24 września 2014
    • Muffiny "Snikers"

       Wilgotne, czekoladowo-orzechowe

      muffiny z kawałkami batoników snickers.

      W przeciwieństwie do popularnych batonów nie za słodkie,

      tylko z lekka nutą karmelu i solonych orzeszków.

      Deser zaliczyłabym do kategorii - minimum pracy,

      maksimum przyjemności.

      Polecam gorąco.

       

       

       

       

      Składniki: na 12 sztuk

      • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
      • 3/4 szklanki cukru
      • 1/4 szklanki kakao
      • szczypta soli
      • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
      • 1/2 szklanki wody
      • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
      • 1/3 szklanki oleju roślinnego
      • 1 łyżka octu winnego
      • 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

      ponadto:

      • 2 batony snickers
      • 1 łyżka posiekanych solonych orzeszków ziemnych ( do dekoracji )

       

       

      Sposób wykonania:

      Mąkę, sodę i kakao przesiać do miski. Dodać cukier i wymieszać. Składniki mokre (woda, jogurt, olej, ocet) połączyć i wlać do miski z suchymi składnikami. Wszystko dokładnie wymieszać. Na koniec dodać orzechy.

      Mieszankę wlać do przygotowanych papilotek, nie więcej niż do 2/3 wysokości. Baton pokroić na 6 kawałków. Każdy wcisnąć w ciasto.

      Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 25 minut, w temp. 170C.

      Gorące posypać orzeszkami.

      Smacznego :)

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Muffiny "Snikers"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      środa, 24 września 2014 00:53

Kalendarz

Listopad 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny







zobacz moją galerię na mniamspinka.pl



Follow on Bloglovin
Smaczneblogi.pl Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top Blogi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl
zBLOGowani.pl

Lista Blogów Kulinarnych
 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Print Friendly and PDF
Odszukaj.com - przepisy kulinarne

Opcje Bloxa