Wpisy

  • wtorek, 18 czerwca 2013
    • Bajaderka pod pierzynką

      Używacie czasem półproduktów do pieczenia ?

      Ja nie, no może poza masą karpatkową.

      Czasem jednak takie "Pomysły na" inspirują mnie do stworzenia własnego przepisu.

      Tak było w tym wypadku.

      "Bajaderkę pod pierzynką" zobaczyłam w sklepie na opakowaniu Winiar,

      a po powrocie do domu powstał mój deser.

       

       

      Składniki:

      na spód

      • 60 szt herbatników
      • 1/2 szkl. mleka
      • 1/2 szkl. cukru
      • 4 łyżki nutelli
      • 1 słoik powideł śliwkowych bądź marmolady
      • 1/2 kostki masła
      • 2 łyżki kakao (extra ciemne)
      • kieliszek alkoholu

      na piankę

      • 300ml śmietanki kremówki
      • 1 galaretka o smaku wiśniowym

      Sposób wykonania:

      Spód tortownicy o śr. 25 cm wyłożyć herbatnikami. Taką sama ilość ciastek odłożyć na później. Pozostałe herbatniki połamać na mniejsze kawałki.

      Mleko, cukier, masło, kakao zagotować. Lekko przestudzić. Dodać powidła, nutellę, alkohol i pokruszone ciastka. Wymieszać.

      Gęstą masę wyłożyć na przygotowany spód.

      Na masie poukładać odłożone wcześniej herbatniki, tworząc w ten sposób kolejną warstwę.

      Herbatniki lekko przycisnąć i odstawić całość do lodówki.

      Galaretkę rozpuścić w szklance gorącej wody. Przestudzić.

      Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Wąskim strumieniem wlewać zimną, ale jeszcze płynną galaretkę, cały czas ubijając.

      Wiśniową piankę wylać na bajaderkę.

      Pozostawić w lodówce do stężenia.

      Smacznego :)

       


       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Bajaderka pod pierzynką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 czerwca 2013 10:58
  • piątek, 14 czerwca 2013
    • Amaretti

      Migdałowe ciasteczka, które pokochałam bezwzględnie.

      O miłość trudno nie było, bo uwielbiam bezy,

      a ciastka trochę przypominają bezowe wypieki.

      Chrupkie, słodkie i migdałowe, wyjątkowo trafiły w moje kubki smakowe.

      Pochodzą z Włoch, a ja mam podejrzenia, że w poprzednim wcieleniu byłam grubą Włoszką,

      bo bardzo odpowiadają mi tamte smaki ;)

       

      Składniki:

      • 250 g zmielonych migdałów
      • 2 białka
      • 200 g cukru pudru + do obtoczenia
      • 2 łyżeczki miodu

      Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać do połączenia. Powinna powstać gęsta masa. Przykryć i odstawić do lodówki na 60 minut.

      Formować kulki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać w cukrze pudrze (obficie). Umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Zachować ok.3 cm odstępy.

      Kulki można nieco spłaszczyć, ale nie ma takiej konieczności, same nieco się "rozjadą" w czasie pieczenia.

      Piec w temp. 180 C ok 15 minut.

      Smacznego :)

       

       

       

      Moja inspiracja tu.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Amaretti”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 14 czerwca 2013 09:32
  • wtorek, 11 czerwca 2013
    • Pastelowy sernik na zimno

      Kolorowy, chłodny i kremowy - takie warunki powinien według mnie spełniać letni deser.

      Pastelowy sernik posiada te cechy.

       Spód tworzą pokruszone ciasteczka oreo,

      a wierzch śmietanowo-serowa masa z dodatkiem galaretek.

      Jakich? ja wykorzystałam pięć kolorów, a Wy możecie stworzyć własną kompozycję,

      wszystko co podpowie Wam wyobraźnia.

       

       

      Składniki:

      • 600 g twarogu śmietankowego mielonego
      • 120 g cukru pudru + cukier waniliowy
      • 250 g śmietany kremówki ( 30 albo 36%)
      • 5 galaretek (po 2 i 1/2 łyżki proszku), u mnie fioletowa, błękitna, zielona, różowa, pomarańczowa.

      na spód :

      • 120 g pokruszonych ciasteczek oreo (bez masy)
      • 50 g stopionego masła

      ponadto :

      • 250 g śmietany kremówki (30 albo 36%)

       

       

      Sposób wykonania :

      Ciasteczka oddzielić od masy i pokruszyć albo zmiksować w blenderze. Masło rozpuścić i połączyć z okruszkami. Mieszanką wyłożyć spód tortownicy o śr. 21 cm. Odstawić do lodówki.

      2 i 1/2 łyżki galaretki rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody. U mnie było to ok. 1/5 szklanki.

      Czynność tą powtórzyć z czterema pozostałymi galaretkami.

      Jeżeli galaretki nie chciałyby się dobrze rozpuścić, można je podgrzać chwilę w mikrofali. Pozostawić do wystudzenia.

      Ser połączyć z cukrami i dobrze wymieszać.

      Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać z serem.

      Masę podzielić na 5 równych części.

      Do każdej, wąskim strumieniem wlewać inny kolor galaretki i zmiksować.

      Na przygotowany spód wykładać na przemian po 2 łyżki każdego koloru sernika. (fiolet, niebieski, zielony, różowy i pomarańcz)

      Czynność powtarzać aż do ukończenia mas serowych.

      Wstawić do lodówki do stężenia.

      Wyjąć sernik. Zdjąć boki tortownicy. Ubić schłodzoną kremówkę i obłożyć sernik. Udekorować według uznania.

      Smacznego :)

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Pastelowy sernik na zimno”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 czerwca 2013 10:34
  • niedziela, 09 czerwca 2013
  • sobota, 08 czerwca 2013
  • czwartek, 06 czerwca 2013
  • wtorek, 04 czerwca 2013
    • Trufla z musem pomarańczowym

      To ciasto było prezentem na Dzień Matki.

      Sama byłam ciekawa jego smaku.

      Przepis znalazłam jakiś czas temu na Słodkich Fantazjach i

      wiedziałam od razu, że wykorzystam go na tę okazję.

      Nazwałabym je ciastem kontrastów.

      Dosyć ciężki spód i leciutka, puszysta góra.

      Słodka czekolada i kwaśna pomarańcza.

      Jeśli lubicie takie zestawienia - wypróbujcie :)

       

       

      Składniki:

      Ciasto:

      • 240 g gorzkiej czekolady
      • 220 g cukru pudru
      • 160 g masła
      • 4 duże jajka

      Mus pomarańczowy:

      • 150 ml soku wyciśniętego z pomarańczy
      • skórka otarta z jednej sparzonej pomarańczy
      • 1 i 1/4 łyżka żelatyny
      • 3 duże jajka
      • 100 g cukru
      • 300 ml śmietany kremówki

       

       

      Sposób wykonania:

      Czekoladę, połowę cukru i masło rozpuścić w garnuszku. Wymieszać i odstawić do przestudzenia.

      Białka ubić na sztywno, stopniowo dodając pozostały cukier. Następnie dodawać po jednym żółtku ( jajka mają być ubite jak na biszkopt ).

      Wlać przestudzoną czekoladę i delikatnie wymieszać z masą jajeczną.

      Dno tortownicy o śr. 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać ciasto, wierzch wyrównać.

      Tortownicę wstawić na środkowy poziom piekarnika, a na niższym umieścić naczynie z wrzątkiem (blachę, lub większą tortownicę).

      Piec w temp. 160C z termoobiegiem, ok. 40 minut.

      Patyczkiem sprawdzić ciasto. Powinien być prawie suchy (może być lekko oklejony okruszkami, ale nie lejącym ciastem)

      Studzić w uchylonym piekarniku.

       

      Sok z pomarańczy, skórkę i żelatynę wymieszać w garnuszku. Odstawić na chwilę do spęcznienia żelatyny.

      Mieszankę podgrzać, aby wszystkie składniki się dobrze połączyły, a żelatyna dobrze rozpuściła ( nie gotować ). Odstawić do przestudzenia.

      Jajka sparzyć. Ubić z cukrem na jasną, puszystą masę.

      Kremówkę ubić na sztywno. Połączyć z masą jajeczną.

      Cienkim strumieniem wlać sok cytrynowo-żelatynowy i dobrze wymieszać. Sprawdzić czy jest dobrze wystudzony, jeśli będzie zbyt ciepły żelatyna się zbryli.

       

      Ciasto czekoladowe wyjąć z formy i ułożyć na dnie większej tortownicy, o średnicy 25 cm. Dookoła poukładać rurki. W środek wlać mus pomarańczowy.

      Wstawić do lodówki, do stężenia.

      Smacznego :)

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „Trufla z musem pomarańczowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 czerwca 2013 11:13
  • piątek, 31 maja 2013
  • wtorek, 28 maja 2013
  • piątek, 24 maja 2013
    • Kostka bananowa

      Kostka bananowa to połączenie klasycznych smaków.

      Banan, biszkopt czekoladowy i krem budyniowy.

      Jeśli, tak jak u mnie, za oknem macie szaro, buro i mokro,

      to ciasto na pewno osłodzi Wam dzień :)

       

       

      Składniki:

      biszkopt:

      • 4 jajka
      • 4 pełne łyżki mąki pszennej
      • 1/2 szklanki + 1 łyżka cukru
      • 2 łyżki budyniu czekoladowego bez cukru (proszku)
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

      Białka z odrobiną soli  i cukrem ubić na sztywną pianę. Teraz kolejno dodawać po jednym żółtku. Masę jajeczną połączyć z przesianą mąką, budyniem i proszkiem do pieczenia. Delikatnie, lecz energicznie wymieszać. Całość wlać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 22 cm.

      Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 160C ok 40 minut. Studzić w uchylonym piekarniku.

      ponadto:

      • masa do karpatki
      • 250 ml nektaru bananowego
      • 12 szt markiz z nadzieniem czekoladowym
      • 250 ml śmietanki 30 %
      • 3 banany

      Wykonanie:

      Przygotować masę karpatkową, zgodnie z przepisem na opakowaniu.

      Biszkopt przekroić na 2 blaty. Każdy z nich lekko nasączyć w nektarem bananowym*.

      Banany przekroić wzdłuż. Połowę poukładać na pierwszym blacie. Wyłożyć na nie 1/2 masy.

      Markizy z obu ston wkładać do nektaru bananowego. Przytrzymać chwilę, żeby nasiąkły. Układać na masie.

      Na ciastka kłaść pozostałe banany, a na nie resztę masy.

      Wszystko przyłożyć drugim blatem biszkoptowym.

      Kremówkę ubić na sztywno i posmarować wierzch i boki ciasta.

      Przechowywać w lodówce.

       

      *do nektaru bananowego można dodać kieliszek spirytusu

      Smacznego :)

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Kostka bananowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 24 maja 2013 11:59
  • wtorek, 21 maja 2013
    • Naleśniki z frużeliną

      Kiedy nie mam pomysłu na obiad , zawsze niezawodne są naleśniki.

      Tym razem do tradycyjnych z serem dodałam

      jogurtową śmietankę i frużelinę owocową.

      Wypróbujcie, jak zwykły obiad zmienić w słodką ucztę :)

       

       

      Składniki:

      naleśniki:

      • 1 szklanka mleka
      • 1 szklanka wody
      • 1 łyżka oleju lub roztopionego masła
      • szczypta soli
      • 175 g mąki
      • 1 jajko
      • skórka ze słoniny do smarowania patelni

      Wszystkie składniki zmiksować ( krótko ). Patelnię dobrze nagrzać, wysmarować skórką ze słoniny i smażyć naleśniki.

      farsz:

      • 450g twarogu śmietankowego (wiaderkowego)
      • 2 łyżki cukru pudru
      • 1 cukier waniliowy

      Ser wymieszać z cukrami. Smarować naleśniki.

      ponadto:

      • 300 ml śmietany 9% (jogurtowej)
      • 1-2 łyżki cukru pudru

      Śmietanę z cukrem wymieszać. Odstawić.

       

       

      Frużelina:

      • 250 g owoców ( u mnie truskawki, brzoskwinie, borówki )
      • 1,5 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody
      • 1/2 szklanki cukru
      • 1 łyżka soku z cytryny
      • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody

       

      Owoce zasypać cukrem i podgrzewać do jego rozpuszczenia. Dodać cytrynę, wodę z mąką, wymieszać i podgrzać.

      Rozpuszczoną żelatynę wlać do owoców ( można wcześniej trochę z soku owoców dodać do rozpuszczonej żelatyny i dopiero tą mieszankę wlać do owoców ). Dobrze wymieszać, by nie powstały grudki. Odstawić do ostudzenia i zgęstnienia.

      Naleśniki polać przygotowaną śmietaną i frużeliną.

      Smacznego :)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Naleśniki z frużeliną”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 maja 2013 11:49
  • niedziela, 19 maja 2013
    • Sernik Ametyst

      Dziś mam propozycję, którą będziecie mogli wykorzystać

      w rozpoczynającym się wkrótce sezonie jagodowym.

       Waniliowy sernik na zimno,

      który może być bazą do innych Waszych pomysłów sernikowych.

      Świetnie będzie się komponował z malinami, truskawkami lub z nutellą.

      Mnie urzekła wersja w kolorze ametystowym.

       

      Składniki:

      • 450 g twarogu śmietankowego ( u mnie President )
      • 1 serek homogenizowany ( 150g )
      • 100 g cukru pudru + cukier waniliowy ( jeśli lubicie słodsze desery dajcie 120 g cukru pudru )
      • 250 g śmietany kremówki
      • 24 g żelatyny w proszku
      • 25 dkg jagód lub borówek ( mogą być mrożone )
      • 1 galaretka w kolorze ametystowym

      ponadto :

      • 250 g serka mascarpone
      • 2 łyżki cukru pudru

       

       

      Sposób wykonania:

      Twaróg i serek homogenizowany ( powinny być w temperaturze pokojowej ) wymieszać z cukrami.

      Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki gorącej wody. Dodać do niej 4 łyżki przygotowanego sera. Wymieszać. Sprawdzić czy nie ma grudek.

      Gdyby były, mieszaninę podgrzać chwilkę w mikrofali (ok 15 sek.). Wszystko wlać do pozostałego sera. Wymieszać.

      Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Połączyć z serem i delikatnie wymieszać.

      Dodać owoce ( odłożyć 2 łyżki ). Całość przelać do przygotowanej formy. U mnie o śr. 25 cm. Wstawić do lodówki.

       Przygotować krem :

      Mascarpone połączyć z cukrem i zmiksowanymi, odłożonymi wcześniej jagodami. Posmarować zastygnięty już sernik. Jeśli użyjecie borówek, kolor nie będzie taki ładny. Można do kremu użyć wtedy 2 łyżeczek dżemu jagodowego, a owoców już nie odkładać, tylko dać całość do sera.

      Galaretkę rozpuścić w 1,5 szklanki gorącej wody. Wlać do płaskiego naczynia. Gdy stężeje, foremkami do ciastek wykrawać serduszka.

      Udekorować sernik.

      Smacznego :)

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik Ametyst”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      niedziela, 19 maja 2013 10:54
  • piątek, 17 maja 2013
    • Styropian

       

      To ciasto planowałam upiec już od dłuższego czasu.

      Nie będę ukrywać, że zainteresowała mnie głównie jego nazwa.

      A teraz żałuję, ze tak długo zwlekałam.

      Cudowne ciasto !

      Smakuje jak najdelikatniejszy sernik.

      A swoją nazwę może zawdzięczać strukturze,

      która podobnie jak styropian zawiera pęcherzyki powietrza.

      Ja połączyłam je z malinami, ale użyć można swoich ulubionych owoców.

      Bardzo polecam, bo pracy przy nim też niewiele.

       

       

      Składniki:

      Kruche ciasto:

      • 5 żółtek
      • 250g masła
      • 1/2 szklanki cukru pudru
      • 3 szklanki mąki
      • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      Mąkę wysypać na stolnicę. Masło pokroić w kostkę. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Podzielić je na dwie części i umieścić w zamrażalniku na przynajmniej 30 minut.

       

      Masa śmietanowa:

      • 5 białek
      • szczypta soli
      • 1200g śmietany 12%
      • 1 i 1/4 szklanki cukru pudru
      • 2 budynie śmietankowe bez cukru
      • 2 łyżki wiórek kokosowych
      • cukier waniliowy
      • 2 szklanki malin (mogą być mrożone)

      Białka, wraz ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Stopniowo dodawać po łyżce cukru i cukier waniliowy, cały czas ubijając. Wsypać proszek budyniowy. Zmiksować.

      Do piany dodawać śmietanę i delikatnie wymieszać. Na koniec dodać wiórki kokosowe.

      Formę o wym. 20x33 wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część ciasta zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wylać masę śmietanową.

      Na niej delikatnie poukładać maliny.

      Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta.

      Piec w nagrzanym do 180C piekarniku ok 60 minut. Studzić w uchylonym piekarniku.

      Wystudzone posypać cukrem pudrem.

      Smacznego :)

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Styropian”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 17 maja 2013 09:43
  • sobota, 11 maja 2013
    • Tropikalny torcik

      Banalnie prosty deser, który pewnie szczególnie przypadnie do gustu naszym pociechom.

      Bajecznie kolorowy i bardzo owocowy.

      Inspiracją do jego powstania były galaretki tropikalne, które właśnie zaproponowały nam Winiary.

      Ja wykorzystałam  Blue Curacao, ale także inne z tropikalnej serii

      będą się świetnie nadawały. Jeśli zdecydujecie się na Mojito , możecie do wody,

      którą zalejecie galaretkę wrzucić kilka listków mięty.

      Bardzo polecam na zbliżające się lato :)

       

       

      Składniki:

      • 300 ml śmietanki 30%
      • galaretka tropikalna Winiary
      • 2-3 szklanki świeżych owoców ( u mnie truskawki, brzoskwinie, winogrona i borówki )

       

       

      Sposób wykonania:

      Owoce umyć. Truskawki i winogrona pokroić na połówki. Brzoskwinie na mniejsze kawałki. Winogrona odpestkować.

      Galaretkę rozpuścić w szklance gorącej wody.

      Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Powoli wlewać do niej galaretkę ( ma być płynna, ale całkowicie wystudzona ), cały czas ubijając. Należy tylko zmniejszyć obroty miksera.

      Wrzucić owoce i delikatnie wymieszać.

      Całość przelać do formy. Schłodzić w lodówce.

       

       

       


      Porada: Aby foremka ładnie odkleiła nam się od galaretek, serników i deserów tężejących w lodówce, należy wcześniej przetrzeć ją ręcznikiem papierowym zwilżonym olejem.

       

       

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Tropikalny torcik”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      sobota, 11 maja 2013 10:02
  • czwartek, 09 maja 2013
    • Krem z cukinii i mięty

       

      Szybka, lekka, orzeźwiająca zupa krem z cukinii.

      Nie jest bardzo gęsta, za to bardzo kremowa.

      Szczególnego charakteru nadaje jej dodatek mięty.

      Można podawać z grzankami czosnkowymi bądź groszkiem ptysiowym.

      Polecam zarówno na szybki obiad, jak i elegancką kolację.

       

       

      Składniki:

      • 1 duża cukinia
      • 1 duży ziemniak
      • 750 ml bulionu warzywnego
      • 1 ząbek czosnku
      • 1 cebula
      • 1 łyżka masła
      • 1 łyżka oliwy z oliwek
      • garść świeżej mięty
      • 1 łyżka mąki
      • 3 łyżki jogurtu greckiego

       

       

      Sposób wykonania:

      W rondelku z grubym dnem rozgrzać masło i oliwę. Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i chwilę podsmażyć na tłuszczu.

      Cukinię (ze skórką) i ziemniaka pokroić na kawałki. Wrzucić do rondelka. Smażyć ok. 4 minut, od czasu do czasu mieszając.

      Wlać bulion. Dusić pod przykryciem ok 10 minut (do miękkości warzyw).

      Pod koniec gotowania dodać miętę oraz mąkę (wymieszaną z 2-3 łyżkami zimnej wody).

      Doprawić solą i pieprzem. Zagotować.

      Zupę odstawić z ognia. Zahartować jogurt ( do jogurtu wlać łyżkę gorącej zupy i dobrze zamieszać, czynność powtórzyć jeszcze raz). Wlać go do zupy, zamieszać ale już nie gotować.

      Zupę zmiksować.

      Z dowolnego pieczywa przygotować grzanki:

      2, 3 kromki chleba włożyć na chwilę do nagrzanego piekarnika(lekko wysuszone pieczywo łatwiej jest natrzeć). Wyjąć i natrzeć je z dwóch stron ząbkiem czosnku. Pokroić w kostkę i z powrotem wstawić do piekarnika aby grzanki ładnie się zrumieniły.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Krem z cukinii i mięty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 maja 2013 09:08
  • niedziela, 05 maja 2013
  • sobota, 04 maja 2013
    • Gniazdka

      Próbowaliście zrobić kiedyś domowe gniazdka?

      Ja nigdy się za to nie zabierałam,

      bo byłam pewna, że to jedno z tych ciastek,

      którego nie da się wykonać w domowych warunkach.

      Jakie było moje zdziwienie, kiedy domownicy po spróbowaniu orzekli zgodnie-

      "takie jak ze sklepu".

      Ja bym powiedziała więcej- lepsze, bo smażone na świeżym oleju i polane cytrynowym lukrem.

      Następnym razem zaopatrzę się tylko w większą szprycę,

      aby ciastka mogły być grubsze.

       

      Składniki:

      • 200g mąki pszennej
      • 100g masła
      • 4 jajka
      • szczypta soli
      • olej do smażenia
      • szklanka wody

      W garnuszku zagotować wodę z masłem i solą. Wsypać mąkę i energicznie zamieszać, by nie stworzyły się grudki. Chwilkę gotować, cały czas mieszając, by powstała jednolita masa. Garnek przykryć i odstawić ciasto do wystudzenia.

      Do ciasta wbijać kolejno po jednym jajku i zmiksować.

      Z papieru do pieczenia przygotować sobie kwadraty o boku 10cm.

      Ciasto nałożyć do szprycy z karbowaną końcówką i na przygotowane kwadraty z papieru wyciskać kółka o średnicy 6-7 cm.

      W rondelku rozgrzać olej. Wrzucić kawałeczek ciasta, by sprawdzić czy tłuszcz jest odpowiednio nagrzany(ciasto powinno szybko wypłynąć na wierzch)

      Partiami wrzucać gniazdka (papierem do góry, po chwili papier zdjąć, powinien ładnie się odkleić).

      Smażyć z obu stron na złoty kolor, wyjąć na ręcznik papierowy i odsączyć.

      Przygotować lukier

      Składniki:

      • 2 łyżki wody
      • 2 łyżki soku z cytryny
      • cukier puder

      Wodę i sok z cytryny wymieszać. Dodawać po łyżeczce cukru pudru i mieszać. Ilość cukru zależy od tego jak gęsty chcecie mieć lukier.

      Tak przygotowanym lukrem polać gniazdka.

      Smacznego :)

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Gniazdka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      sobota, 04 maja 2013 12:37
  • piątek, 26 kwietnia 2013
    • Pavlova z frużeliną owocową

      Chyba nikogo, kto choć raz próbował pavlovej,

      nie trzeba przekonywać do tego deseru.

      Słodycz bezy, winny smak owoców i lekkość bitej śmietany,

      to zestawienie idealne.

      Pewną trudność może sprawić upieczenie dobrej bezy,

      tzn. chrupkiej z zewnątrz i piankowej w środku.

      Trzeba dobrze poznać swój piekarnik.

      W moim przypadku wszystkie podawane przepisy miały za wysoką temperaturę pieczenia.

      Dlatego jeśli  Wasza beza za pierwszym razem nie będzie idealna,

      nie zrażajcie się :)

       

      Składniki:

      • 5 białek
      • 280 g drobnego cukru
      • szczypta soli
      • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
      • 1 łyżeczka soku z cytryny

      ponadto:

      • 200 ml schłodzonej śmietany kremówki

      Piekarnik nagrzać do temperatury 160C (góra, dół). Białka, ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Dodawać po łyżce cukru, cały czas ubijając. Gdy piana będzie już sztywna i błyszcząca, dodać sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną.

      Na papierze narysować okrąg o śr. 20 cm. Wyłożyć na niego pianę. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 120C. Piec przez 90 minut. Po upieczeniu uchylić drzwi piekarnika i tak studzić.

      Śmietanę ubić na sztywno (nie dodawać cukru)

      Przygotować frużelinę.

      Frużelina:

      • 250 g malin mrożonych
      • 1,5 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody
      • 1/2 szklanki cukru
      • 1 łyżka soku z cytryny
      • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody
      • kilka wiśni (mogą być mrożone) do dekoracji

      Maliny zasypać cukrem i podgrzewać do jego rozpuszczenia. Dodać cytrynę, wodę z mąką, wymieszać i podgrzać.

      Rozpuszczoną żelatynę wlać do owoców. Dobrze wymieszać, by nie powstały grudki. Dodać całe wiśnie. Zamieszać. Odstawić do ostudzenia i zgęstnienia.

      Na wystudzoną bezę wyłożyć ubitą śmietanę. Wierzch polać frużeliną.

      Stąd pochodzi przepis na frużelinę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pavlova z frużeliną owocową”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 26 kwietnia 2013 14:50
  • wtorek, 23 kwietnia 2013
    • Tarta z brokułem

      Dziś propozycja na szybki wiosenny obiad.

      Zielona tarta na spodzie z ciasta francuskiego.

      Przygotowanie nie zajmie więcej jak 10 minut,

      a później już tylko oczekiwanie na efekty :)

       

       

      Składniki:

      • płat ciasta francuskiego
      • 1 niewielki brokuł
      • 3 jajka
      • 1 szklanka śmietany (u mnie 12%)
      • puszka zielonego groszku
      • 1/2 pęczka szczypiorku, bądź cebula dymka
      • 100g serka capri (można zastąpić fetą)
      • pieprz biały
      • pieprz cytrynowy
      • sól

       

      Wykonanie:

      Przygotować formę do tarty. Spód wyłożyć płatem ciasta francuskiego.

      Brokuł podzielić na różyczki i wrzucić na wrzątek. Gotować 3 minuty.

      Jajka i śmietanę dobrze rozmieszać. Doprawić pieprzami i solą. Dodać odcedzony groszek i pokrojony szczypiorek. Wszystko wylać na przygotowane ciasto.

      Na masie poukładać różyczki brokuła. Serek pokroić w kostkę i powrzucać do tarty.

      Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 200 C ok 50 minut.

      Gdyby wierzch za bardzo się rumienił, przykryć folią aluminiową.

       

      moja inspiracja Tu

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Tarta z brokułem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 kwietnia 2013 10:18
  • sobota, 20 kwietnia 2013
    • Krem milky way

       

      Deser dla miłośników batonika Milky way.

      Bardzo delikatny krem,  przełamany smakiem musu brzoskwiniowego.

      Oczywiście można z niego zrezygnować lub zmienić owoce.

      Wykonanie z pewnością nie przysporzy Wam kłopotu.

       

      Składniki:

      • 400 ml śmietany kremówki (najlepiej 36%)
      • 4 batoniki milky way
      • 1 puszka brzoskwiń  w syropie
      • galaretka brzoskwiniowa

       

      Wykonanie:

      Śmietanę umieścić w garnuszku z grubym dnem. Batoniki pokruszyć i dodać do śmietany. Mieszankę podgrzewać do rozpuszczenia batoników ( nie dopuścić do gotowania). Jeśli pozostaną jakieś nierozpuszczone kawałki, wystarczy przelać masę przez sitko. Odstawić do lodówki do porządnego schłodzenia (najlepiej na noc ).

      Brzoskwinie odsączyć z syropu i zmiksować. Umieścić w garnuszku i dobrze podgrzać. Dodać 2 łyżki galaretki brzoskwiniowej (proszku) i bardzo dobrze zamieszać. Odstawić do schłodzenia.

      Zimną śmietanę z batonami ubić na gęsty krem.

      Mus i krem umieścić w pucharkach.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Krem milky way”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      sobota, 20 kwietnia 2013 10:31
  • czwartek, 18 kwietnia 2013
    • Rurki z kremem budyniowym

      Bardzo lubię nowe smaki w kuchni.

      Na ciasto, które piekę pierwszy raz czekam, zawsze dużą niecierpliwością.

      Ale są smaki niezmienne i niezastąpione, do których wracam

      z przyjemnością.

      Numerem jeden na tej liście są na pewno rurki z kremem.

       

      Składniki:

      ok. 60 szt

      • 1/2 kg mąki pszennej
      • 1 szkl. śmietany
      • 1 1/2 margaryny
      • 1 żółtko
      • cukier waniliowy

      Wykonanie:

      Z podanych składników zagnieść ciasto (tak jak kruche). Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 8 godzin. Można zagnieść wieczorem i włożyć do lodówki na noc.

      Ciasto podzielić na kilka części. Każdą rozwałkować na grubość ok. 2-3 mm. Radełkiem powycinać paski o szerokości ok. 1,5 cm.

      Każdy pasek nawinąć na foremkę do rurek. Tak przygotowane rurki piec w temp 200 C do zezłocenia.

      Rurki zdjąć z foremek. Pozostawić do ostygnięcia.

      Przygotować masę budyniową ( Ja najczęściej wykorzystuję masę do karpatki).

      Nadziać każdą rurkę kremem i posypać cukrem pudrem.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Rurki z kremem budyniowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 kwietnia 2013 10:23
  • czwartek, 11 kwietnia 2013
    • Sernik bardzo truskawkowy

      Bardzo orzeźwiający deser.

      Kremowy i mega truskawkowy sernik, chociaż konsystencja bardziej przypomina mus.

      Mnie ten smak przeniósł do słonecznych początków lata, w którym królują truskawki.

      Blisko, coraz bliżej...

       

      Składniki:

      • 300 g truskawek mrożonych
      • 2 łyżki cukru pudru
      • 250 g serka mascarpone
      • 130 ml śmietany kremówki
      • 2 galaretki truskawkowe
      • kilka jędrnych truskawek
      • 10-12 herbatników

      Wykonanie:

      Na dnie tortownicy o śr. 21 cm poukładać herbatniki.

      Truskawki rozmrozić i zmiksować z cukrem. Mus truskawkowy połączyć z serkiem mascarpone (truskawki dodawać do serka)

      Kremówkę ubić na sztywno. Delikatnie wmieszać do masy truskawkowej.

      Galaretkę rozpuścić w 1/2 szklanki wody. Całkowicie wystygniętą wlać do masy. Dokładnie wymieszać.

      Na herbatnikach poukładać truskawki. Zalać je masą serowo-truskawkową. Wstawić do lodówki.

      Drugą galaretkę przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Gdy zacznie zmieniać konsystencje na gęściejszą, wylać na lekko już stężały sernik. Schłodzić przez kilka godzin. Przechowywać w lodówce.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „ Sernik bardzo truskawkowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 kwietnia 2013 10:01
  • wtorek, 09 kwietnia 2013
    • Tagliatelle z kurkami i gorgonzolą

      Dzięki mrożonkom, smakiem i aromatem grzybów możemy się

      cieszyć przez cały rok.

      Ja ostatnio natknęłam się na kurki i od razu zamarzył mi się sos.

      Zgodnie z zasadą "mówisz i masz" jeszcze tego samego dnia

      urządziłam sobie prawdziwą ucztę kurkową ;)

       

       

      Składniki:

      • 250 g kurek (oczywiście mogą być mrożone )
      • 200 ml śmietanki słodkiej
      • 100 g sera gorgonzola (jeśli nie przepadacie za pleśniowym, można zastąpić innym )
      • pół łyżki masła
      • mała cebula
      • sól
      • biały pieprz

       

       

      Wykonanie:

      W rondelku rozgrzać masło. Cebulę drobno pokroić i podsmażyć. Dodać kurki i dusić pod przykryciem do momentu odparowania wody. Ser pokruszyć na kawałki i połączyć ze śmietanką. Gdy grzyby będą już jędrne, dodać mieszankę śmietanowo-serową. Podgrzewać do momentu roztopienia sera. Nie gotować. Doprawić solą i sporą ilością białego pieprzu.

      Tagliatelle ugotować al dente. Polać sosem.

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 kwietnia 2013 10:24
  • piątek, 05 kwietnia 2013
    • Sernik nutellowy

      To była miłość od pierwszego wejrzenia.

      Gdy zobaczyłam ten sernik na zdjęciu, byłam pewna,

      że go upiekę, a gdy w liście składników wypatrzyłam nutellę,

      wiedziałam, że to zrobię bardzo szybko.

      Nie zawiodłam się absolutnie.

      Kremowy, delikatny, i wyraźnie nutellowy.

      Nawet nie przeszkadzał mi spód z herbatników,

      za którym nie specjalnie przepadam.

       

       

      Składniki:

      • 800g serka śmietankowego mielonego (u mnie President )
      • 200g serka mascarpone
      • 5 jajek
      • 1/2 szklanki cukru pudru
      • 250g nutelli
      • cukier waniliowy
      • budyń waniliowy

      polewa:

      • 100g nutelli
      • 50 ml śmietanki kremówki
      • 1 łyżka masła

      spód:

      • 140g herbatników z czekoladą
      • 100g miękkiego masła
      • 1 łyżeczka kakao

       

       

      Wykonanie:

      Herbatniki rozdrobnić na piasek i połączyć z miękkim masłem. Tortownicę o śr.21 cm wyłożyć papierem do pieczenia (tylko spód). Na dnie umieścić masę ciasteczkową.

      Jajka umieścić w głębokim naczyniu ( to dosyć istotne, bo masa w czasie przygotowywania jest dosyć płynna i mocno chlapie ). Ubić je na pianę i stopniowo dodawać cukier i cukier waniliowy. Następnie dodawać twaróg, mascarpone i budyń.

      Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać nutellę i dobrze wymieszać. Na środek tortownicy wyłożyć 5 łyżek masy białej, na to 5 łyżek masy brązowej, następnie znowu 5 białej i 5 brązowej itd. Po zakończeniu wykładania, z góry powinno być widać piękne okręgi.

      Sernik piec w temperaturze 180C ok 60 min. Po upieczeniu studzić w uchylonym piekarniku.

      Składniki do polewy podgrzać i energicznie mieszać do połączenia. Polać wystudzony sernik. Schłodzić kilka godzin w lodówce. Później przechowywać poza nią.

       

      Przepis pochodzi z http://www.slodkiefantazje.pl/sernik-marmurkowy-waniliowo-nutellowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „ Sernik nutellowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      piątek, 05 kwietnia 2013 10:32
  • środa, 03 kwietnia 2013
    • Reggae galaretki

      Dziś nie będzie przepisu, bo kto nie wie jak zrobić galaretkę ?

      Proponuję za to, mam nadzieję, ciekawą formę podania tego deseru.

      Cała sztuka polega na łączeniu galaretek, kiedy będą miały odpowiednią konsystencję.

      Dzięki temu uzyskamy efekt przechodzenia jednego koloru w drugi.

       

       

       

      Składniki:

      na 6 porcji

      • 1 galaretka pomarańczowa
      • 1 galaretka agrestowa
      • 1 galaretka cytrynowa
      • 1 banan
      • kiwi do ozdoby

       

      Wykonanie:

      Każdą z galaretek przygotować według przepisu na opakowaniu. Pomarańczową galaretkę wstawić do lodówki, aby szybciej stężała. Kiedy będzie już bardzo gęsta, ale jeszcze nie całkowicie zastygnięta, przelać do przygotowanych pucharków. Do lodówki wstawić zółtą galaretkę. Jej konsystencja przed przelaniem do pucharków powinna być rzadsza od pomarańczowej, tak by można było w niej zatopić plasterki bananów. Ostatnia galaretka powinna mieć konsystencję pośrednia między zółtą, a pomarańczową i należy ją wlewać, gdy żółta galaretka jeszcze całkowicie nie stężeje. Trochę zabawy i reggae galaretki gotowe :)

       

       

      Porada: Galaretki będą miały bardziej intensywny smak, jeśli część wody zastąpimy sokiem.

                   Galaretki podawane w pucharkach, lepiej rozpuścić w większej ilości wody, niż podane jest w przepisie na opakowaniu. Nie stężeją tak bardzo i zwyczajnie będzie łatwiej jeść.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aguzja
      Czas publikacji:
      środa, 03 kwietnia 2013 12:22

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny



Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top Blogi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl

Lista Blogów Kulinarnych
 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Print Friendly and PDF

Opcje Bloxa